Seks opowiadanie: Wakacyjne bzykanko na łonie natury

Seks opowiadanie: Wakacyjne bzykanko na łonie natury

Nic nie zapowiadało przygody, jaką przeżyłem w te wakacje. Wybrałem się (po raz kolejny zresztą) na wakacje w to samo miejsce. Cicha okolica, góry, drewniane chatki na sporym polu – naprawdę urocze miejsce. Lubię czasami sam wybrać się w góry, to świetny sposób na ucieczkę od codzienności, problemów. Wtedy naprawdę wypoczywam. Te wakacje jednak, nie miały nic wspólnego z wypoczynkiem – wręcz przeciwnie... Myślałem, że zabzykam się na śmierć.
Zacznę jednak od początku.

Przyjechałem na miejsce, rozpakowałem się w mojej chatce i usiadłem przed domkiem na leżaku by w spokoju napić się piwka, zamknąłem oczy a wtedy.. słońce zasłoniła mi ona... Boska, szczupła, cycata blondi o uroczym spojrzeniu i pełnych... naprawdę pełnych ustach.

„Hej... Jestem Moni” - rzuciła – jakby nieśmiało...
„No hej, miło mi, jestem Miro.” - odpowiedziałem – podniecony na jej widok jak cholera.
„Będziemy teraz sąsiadami, mieszkam w chatce tuż obok...”
„Mówi mi to, żebym jej nocą towarzystwa dotrzymał czy jak?” - pomyślałem sobie, na szczęście tę myśl zachowałem dla siebie.
„Dobrze wiedzieć, że jest obok jakiś mężczyzna... Jestem tu sama, a Ty?” - ciągnęła rozmowę dalej.
„Też sam...otny. Lubię czasami wyjechać od znajomych i rodziny.”
„To ja już nie przeszkadzam... Zapraszam wieczorem na spacer? Drinka? Jak będziesz miał ochotę oczywiście.”
„Jasne, odezwę się...” - rzuciłem i z powrotem zamknąłem oczy by rozkoszować się ciszą i świeżym powietrzem. Nie umiałem jednak przestać myśleć o tej laseczce... Była nieziemska. Chętnie bym ją zerżnął...

Wieczorem jak powiedziała, tak zrobiłem, jak tylko się ściemniło, wszyscy udali się już do swoich domków to i ja poszedłem – do niej.

Otworzyła mi w samej bieliźnie, z butelką szampana w ręce. Szok. Pójdzie łatwiej niż myślałem.
Wygodnie rozsiedliśmy się na kanapie, włączyła muzykę i rozmawialiśmy chwilę – dosłownie chwilę – bo już po wypiciu jednego kieliszka siedziała na mnie i rozbierała ze mnie koszulkę. Oczywiście nie protestowałem. Dobrałem się do jej cycków, masowałem je, obsunąłem stanik i zacząłem lizać i przygryzać jej sterczące suteczki. Byłem nimi zachwycony, takie jędrne i słodziutkie...

Posadziłem ją obok siebie i dobrałem się do jej cipki. Była wygolona, pachnąca i co najważniejsze... mokra i gorąca. Nie umiałem się doczekać kiedy mój fiut poczuje jej ślinę a potem zatopi się w jej ciasną dziurkę. Kiedy już wylizałem ją do porządku, stanąłem nad nią, wyjąłem ze spodni swojego sterczącego fiuta a ona z wielką ochotą łyknęła go... po samo gardło. Wylizała moje jaja i można było zauważyć, że świetnie się bawi. W końcu wypięła się do mnie tyłem, oparła wygodnie o oparcie kanapy a ja dałem jej klapsa w ten jędrny tyłeczek i wszedłem w nią od tyłu najmocniej jak potrafiłem. Moje jaja odbijały się od niej wydając ten charakterystyczny, cholernie podniecający dźwięk. Ułożyła się za chwilę wygodnie na kanapie, oparła nogi o moje ramiona i znów mogłem w nią wejść, zacisnęła nogi na moim fiucie, a ja mogłem bawić się jej skaczącymi cyckami. Wiła się jak szalona, co chwila spoglądając na mnie.

Nie potrafiła długo wytrzymać w jednej pozycji, wstała i dosiadła mnie, ujeżdżała mnie z wielką klasą, przybliżając swoje cycki do mojej twarzy. To była nieziemska zabawa.
Logiczne było, że długo nie wytrzymam, delikatnie jej o tym powiedziałem.
Zeszła ze mnie, wzięła fiuta do ust i tak mocno ssała, że już po chwili jej buźka była pełna spermy, którą z wielką przyjemnością przełknęła i nie uroniła ani kropelki...

Znów nalała nam szampana, usiadła obok i zaczęła się zabawiać sama ze sobą... wiedziałem, że ta noc szybko się nie skończy, bo mój fiut już był gotowy by znów wejść w jej dziurkę... tym razem może w drugą... ?

Chcesz zamieścić tu opowiadanie, które przeczytają setki tysięcy osób? Wyślij je na [email protected]pornoman.pl

kategorie:

opowiadania erotyczne



4.9k
2
Dodaj do ulubionych

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy