Miłosne spotkanie - opowiadanie erotyczne

Miłosne spotkanie - opowiadanie erotyczne

Strugi deszczu uderzały mocno o parapet, przypominając o tym, że nastała już późna jesień. Za oknem było naprawdę nieprzyjemnie. Ciężkie chmury wisiały nad całym miastem i wiał mocny, północny wiatr. Dochodziła 16.00 gdy Sylwia zasiadła na kanapie w pokoju gościnnym swego mieszkania. W jednej dłoni miała filiżankę gorącego capuccino, którego woń roznosiła się po całym domu, w drugiej dłoni książkę, jakiś romans, który niedawno dostała do przeczytania od koleżanki. Nastrój był bardzo dobry na lekturę. Czuła sie bardzo zrelaksowana i spokojna. To była jedna z tych chwil, które chciałaby zatrzymać na wieczność. W pewnym momencie usłyszała pukanie. Oderwała się od książki i poczęła nasłuchiwać. Pukanie powtórzyło się. Tym razem było bardziej doniosłe. Wstała z kanapy i udała sie do drzwi. Gdy je otworzyła, ujrzała przed sobą całkiem przemoczonego, czarnowłosego chłopaka. To był Marcin. Jej ukochany, który jednak powinien być za granicą. Stanęła jak wryta nie wiedząc co powiedzieć.
- Witaj, kotku! - odezwał się Marcin uśmiechając lekko – Mogę wejść, czy będziemy tak stać w wejściu?
Sylwia wyrwała się z rozmyślań i odparła:
- Wejdź, kochanie...proszę...
Ich usta złączył pocałunek. Blondynka spojrzała na niego po czym powiedziała:
- Nie możesz tak paradować w tych mokrych ciuchach po domu bo jeszcze mi sie przeziębisz. Rozbieraj się...
- No no – roześmiał się Marcin – Ledwo przyszedłem i już mam się rozbierać...Proszę bardzo, jakaś ty szybka kotku....
- Wiesz że nie o to mi chodzi – rzuciła do niego pokazując mu język.
Marcin uśmiechnął się po czym zrobił co kazała jego dziewczyna. W międzyczasie Sylwia spytała:
- Co się stało że tak szybko wróciłeś?
- Dostałem dwa tygodnie urlopu, więc może je jakoś wykorzystamy wspólnie? - odparł chłopak. Spojrzał na swą ukochaną. Była bardzo piękna. Jej długie nogi i jędrne, średniej wielkości piersi skryte za obcisłą bluzeczką działały mu na wyobraźnie.
- No pewnie – dziewczyna nie kryła zadowolenia – Cieszę się w ogóle że jesteś...Spędzałabym resztę dnia sama a tak jesteś ty...będzie naprawde miło...
- Na pewno, kochanie – rzucił Marcin ściągając spodnie.
Chwilę potem stał w samych spodenkach. Blondynka zlustrowała go wzrokiem zatrzymując się na kroczu swego chłopaka.
- Muszę przyznać że nieźle tak wyglądasz... - uśmiechnęła się.
- Cieszę się że ci sie podobam – odparł chłopak i podszedł bliżej.
- Spokojnie, ogierze... - stonowała go dziewczyna – Nie tak prędko..
Uśmiechnęła się znikając za drzwiami łazienki. Chwilę później Marcin usłyszał odgłos płynącej z kranu wody. Najwidoczniej Sylwia planowała dla nich coś ciekawego. Gdy kolejnym razem pojawiła się w pokoju, wróciła z filiżanką gorącej kawy. Postawiła na stole po czym powiedziała:
- Napij się tego...rozgrzejesz się...
- Wolałbym inaczej się rozgrzać... - odrzucił chłopak.
- Wszystko w swoim czasie – uśmiechnęła się blondynka.
Zniknęła znów za drzwiami łazienki. Marcin słyszał jak wchodzi do wanny pełnej wody. Wziął kilka delikatnych łyków kawy, po czym skierował się w stronę łazienki. Otworzył drzwi. Blondynka siedziała już w wannie. Jej średniej wielkości pierożkowate piersi wystawały lekko ponad tafle wody i piany. Widząc Marcina powiedziała:
- Może chcesz dołączyć?
- Na to czekałem – uśmiechnął się diabelsko chłopak po czym wszedł do środka i zamknął delikatnie drzwi. Monika bawiła sie pianą śmiejąc do Marcina. Chłopak rozebrał się szybko po czym delikatnie wszedł do wanny od strony nóg swej ukochanej. Leżeli tak wpół zgięci uśmiechając się zalotnie. W końcu ich dłonie spotkały się i splotły. Zbliżyli się do siebie i zaczęli namiętnie całować a ich języki co rusz spotykały się wprawiając ich w coraz większe podniecenie. Po kilku chwilach Marcin przerwał i zaczął całować Sylwię po szyi schodząc w dół. Blondynka wydawała się z siebie delikatne pomrukiwania, znaczyło to, że jest jej dobrze. W końcu chłopak doszedł do jej piersi które zaczął delikatnie pieścić. Po chwili poczuł jak jej sutki robią się coraz twardsze pod pieszczotami jego języka. Spojrzał na jej piersi. Sutki, teraz już brązowe, były duże i twarde, a Monika zaczęła masować stopą penisa swego ukochanego, który sterczał już na dobre. Chwilę potem powiedziała:
- Niewygodnie tutaj strasznie...Przenieśmy się do pokoju..
Wstała szybko z wanny ukazując Marcinowi swą szparkę z paseczkiem włosów na łonie. Wytarła się delikatnie ręcznikiem po czym wraz ze swym chłopakiem udała się do pokoju. Położyła się na łóżko, rozwierając szeroko nogi. Dopiero teraz chłopak zobaczył w pełnej okazałości jej wilgotną cipkę z wystającą lekko łechtaczką. Marcin wiedział co robić. Uklęknął po czym dopadł językiem do jej szparki. Zaczął łagodnie lizać jej łechtaczkę wprawiając jej ciało w coraz to mocniejsze spazmy. Jej tłumione pojękiwania wprowadzały chłopaka w coraz większy stan podniecenia. Energiczne ruchy języka Marcina sprawiały coraz większą przyjemność dziewczynie. Nagle Sylwia poderwała się do góry i kazała wstać swemu chłopakowi. On zrobił to tak, że jego penis znajdował się teraz na wysokości jej twarzy. Ostrożnie złapała go i zaczęła poruszać swą dłonią w górę i w dół. Spojrzała mu jeszcze w oczy, upewniając się czy sprawia to przyjemność by po chwili lizać czubek żołędzi koniuszkiem języczka. Marcin był w siódmym niebie gdy Sylwia po chwili pochłonęła całego naprężonego penisa swego chłopaka. Chłopak zaczął drżeć wręcz z podniecenia. Gdy jej język spotkał się z jego moszną, zaczęła masować członka Marcina, tym razem liżąc i połykając jego jądra. Chłopak był już na skraju podniecenia. Odepchnął ją od siebie, a gdy ta padła znów na łóżko, zaczął lizać jej bardzo mokrą cipkę. Chwilę potem zagłębił w niej swego penisa. W oczach Sylwii zauważył blask zadowolenia więc chwycił jej jędrną pierś i zaczął masować, rytmicznie wchodząc i wychodząc z jej ciała. Zbliżył swe usta do jej i ponownie zaczęli się namiętnie całować. Nagle Marcin poczuł jak jej ciało woła o szybsze doznania, wiec przyspieszył. Robił to jak szybko mógł, cały czas pieszcząc jedna ręką jej pierś. W tym momencie Sylwia miała orgazm. Jej ciało wiło się w konwulsjach. Gwałtowny ucisk penisa jej doprowadzonego do orgazmu ciała wywołał u Marcina również orgazm, wiec szybko wyjął z niej członka i nie mając czasu na uspokojenie go wystrzelił na jej wijący się w spazmach brzuch. Chwilę potem lehli obok siebie ciężko dysząc. Oboje odetchnęli z zadowolenia. Marcin chwycił chusteczki leżące na stoliku obok i wytarł brzuch swej dziewczyny pełen białego mleczka. Chwilę potem wytarł również swego penisa. - Jesteś wspaniały, kochanie – rzuciła wtulając się w niego - Ty również, Kotku – odparł kładąc swą dłoń na jej pośladku. Ich usta złączył pocałunek. Wtulenie w siebie, całkiem nadzy zasnęli podczas gdy za oknem deszcz i wiatr rozszalały się na dobre.

Chcesz zamieścić tu opowiadanie, które przeczytają setki tysięcy osób? Wyślij je na kontakt@pornoman.pl

kategorie:

opowiadania erotyczne



255
0
Dodaj do ulubionych

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy

xes.pl zbiornik.com