Opowiadanie erotyczne: ciotka ze Stanów

Opowiadanie erotyczne: ciotka ze Stanów

Muszę przyznać, że jestem napalonym 25-latkiem, któremu testosteron uderza do głowy (albo to sperma?). Laski nie mam bo nie kręcą mnie głupiutkie cizie w moim wieku.

Parę miesięcy temu pojawiła się babeczka w moim życiu, którą mógł bym rżnąć całymi dniami. Jednak... wraz z nią pojawił się pewien problem. To siostra mojej matki, która wróciła po wielu latach ze Stanów. Gdybyście ją zobaczyli to pały latały by Wam po majtkach jak oszalałe. Ma chyba operację plastyczną powiększenia piersi, bo za każdym razem kiedy nas odwiedza, mam wrażenie, że one zaraz wyskoczą jej z dekoltu. Tyłek jędrny, widać, że ćwiczyła, do tego bardzo delikatna buzia i długie blond włosy. Nie nakłada na siebie tony „tapety” a mimo wszystko jest cholernie ładna i ma ogromne, błękitne oczy.

Wspomniałem, że to siostra mojej matki? No więc.. przeliczając. Ja mam 25 lat, ona 43...

Za każdym razem kiedy do Nas przychodziła, w swoich wyzywających spódniczkach, krótkich bluzeczkach i mega szpilkach, znikałem w łazience czy pokoju, żeby móc się pobawić myśląc o tym, jak mój kutas świetnie czuł by się w jej cipce, która na pewno jest wygolona do zera, albo ma na sobie ciekawą fryzurkę... Pomijając już oglądanie jej bielizny, która jest koronkowa (bo widać to czasami na staniku, który wystaje spod stroju)...

Kiedy moja matka wyjechała z ojcem na jakiś urlop czy delegacje, stwierdzili, że ciotka musi się mną zająć. Mną... 25 letnim facetem, który codziennie jest w robocie i potrafi sobie przygotować obiad. No myślałem, że zwariuje, żeby ją codziennie u siebie oglądać? „Szlak!” - pomyślałem. „Pompka mi wysiądzie jak ona będzie mi tu świecić tym swoim tyłkiem, a będziemy całkiem sami.” Przecież nie mogłem jej powiedzieć, że ma się rozbierać bo chce ją przelecieć...

Domyślacie się już co się stało, nie?
Wróciłem z pracy wieczorem, ciotka już była w mieszkaniu, właśnie przygotowywała kolację, na stole stało wino i kieliszki.
„O kurwa. To sen, zaraz się zacznie do mnie dobierać. Sen jak nic!” - pomyślałem.
- „Myślisz sobie, że nie wiem co robisz i nie widzę jak na mnie patrzysz? Matki nie ma, nie nakryje Nas... więc może wreszcie zrobił byś ze mną to na co masz ochotę? Tak dawno nie czułam w sobie porządnego, twardego fiuta...”, powiedziała cioteczka.
Zostałem w szoku. Nie wiedziałem nawet co mam powiedzieć – ale na szczęście mówić nie musiałem, bo ciotka do mnie podeszła, pocałowała mnie, po czym pchnęła na stół kuchenny i dobrała mi się do rozporka.

Strzeliła mi nieziemskiego loda, chapiąc całego fiuta po same jaja, o których oczywiście też nie zapomniała, bo wylizała je i wyssała jak rasowa, doświadczona kurewka – co mogłem tylko obserwować na pornolach.

Nie chciałem zostać dłużny, więc podsadziłem ją na stół i... oczywiście miałem rację... koronkowe czerwone majteczki a pod spodem totalnie wygolona cipeczka. Zacząłem pieścić jej cycki, potem zszedłem niżej i wylizałem jej mokrą dziurkę najlepiej jak tylko potrafiłem, a ta z rozkoszy wiła się jak oszalała. Podsunąłem ją sobie bliżej siebie i wszedłem w nią bez ostrzeżenia, najmocniej jak tylko potrafiłem. Zacząłem powoli ruszać się w niej, masując przy tym jej wielkie cycki. Jak wspominałem – ciotka na pewno ćwiczyła na siłowni, więc długo w jednej pozycji chyba jej się nudziło. Wstała, wypięła się do mnie, opierając się o stół. Znów w nią wszedłem a moje jaja obijały się o jej jędrną dupę wydając przy tym wyjątkowo piękny, seksowny, charakterystyczny dźwięk. Cioteczka oparła się cyckami o stół i najmocniej jak tylko mogła, rozłożyła dłońmi, pośladki na boki, wsadzając sobie palec w swoje kakałko...
- „Czy ona właśnie dała mi znak, że mam ją zerznąć w dupę!?” - pomyślałem. Jednak bez zastanowienia, splunąłem na swojego fiuta, na jej tyłek i wszedłem twardym kutasem w jej czekoladową dziurkę. Była ciasna... a ja posuwałem ją najmocniej i najszybciej jak potrafiłem. Zastanawiałem się tylko, czy sąsiedzi zaraz nie przyjdą, że ciotkę morduje, albo co... Krzyczała, a ja zatykałem jej usta.
Chyba logiczne jest to, że długo nie wytrzymałem... Wyszedłem z niej, a ona od razu załapała o co chodzi, klęknęła przede mną i wzięła fiuta do ust. Spuściłem się na jej twarz i cycki, co zresztą skrupulatnie z siebie zlizała i przełknęła jakby ze smakiem.

Tak sobie myślałem wtedy, że to będzie cholernie pracowity weekend, bo na pewno nie było to jednorazowe jebanie... I co? Miałem rację. Chyba nie było w domu miejsca, w którym byśmy się nie bzykali. Ah... oby ciotka została w kraju na stałe...

Chcesz zamieścić tu opowiadanie, które przeczytają setki tysięcy osób? Wyślij je na [email protected]pornoman.pl

kategorie:

opowiadania erotyczne, rodzinne porno



3.4k
3
Dodaj do ulubionych

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy