Opowiadania erotyczne: bliskie przyjaciółki

Zamieszkałam z Kasią już dawno, obiecałyśmy sobie, że zawsze będziemy sobie pomagać, a wiadomo, łatwiej utrzymać mieszkanie we dwoje niż samemu. Znamy się jeszcze od podstawówki, takie „papużki nierozłączki”. Któregoś wieczora, kiedy obie byłyśmy wściekłe na cały świat, a właściwie mężczyzn, postanowiłyśmy zrobić sobie babski wieczorek.

Nigdy bym nie przypuszczała, że zakończy się tak, jak się zakończył. Szok – ale po kolei.
Siedziałyśmy, rozmawiałyśmy, robiłyśmy sobie takie domowe spa. Oglądałyśmy jakiś film, miłosny badziew. Kiedy wypiłyśmy już dwie butelki wina (tak, od zawsze miałyśmy słabe głowy), a w tv zaczął się jakiś film porno z udziałem dwóch lasek, zaczęłyśmy się z tego śmiać.

-Ciekawe, jak to jest z kobietą, co? - zapytała Kaśka.
-A bo ja wiem!? Zawsze możemy spróbować, nie?! - odpowiedziałam, nie zastanawiając się nad tym co właśnie głupiego palnęłam. Wpadłyśmy w paniczny śmiech i temat umilkł. Dalej oglądałyśmy tego pornola, wypijając kolejną butelkę wina.

W końcu Kaśka skoczyła na mnie i zaczęła mnie namiętnie całować – z początku myślałam, że ją z siebie zrzucę i powiem, że chyba zwariowała i było to ohydne – ale wcale nie było... od razu mi się spodobało. Rozebrałyśmy się, zaczęłyśmy się dotykać po piersiach, pośladkach, udach, karku, włosach... Jak byśmy miały zwiedzić i poznać każdy kawałek ciała przyjaciółki. Było cudownie...

W końcu Kaśka zeszła ze mnie, ściągnęła ze mnie majtki i dobrała się do mojej wyjątkowo mokrej i napalonej cipki... Lizała ją bardzo delikatnie i namiętnie – tak faceci nie całują... - ojj nie, to było coś zupełnie innego, coś boskiego, po prostu kosmos!

Długo nie byłam dłużna, ułożyła się wygodnie obok mnie, rozłożyła nogi i tym razem ja dobrałam się do jej cipki – która była słodko wygolona – zawsze podobają mi się jej fryzurki – paseczki, cieniutkie, w różnych kształtach.

-Musisz mnie tego nauczyć! - rzuciłam i zaczęłam się śmiać.,br> -Jeszcze dziś! Nawet sama Cię tak wygolę! - odpowiedziała Kaśka i zamknęła oczy, rozkoszując się moim wędrującym po jej cipce językiem.

Wsadziłam powoli w jej dziurkę jeden palec... potem drugi... Jęczała, stękała, wiła się jak szalona – a mi sprawiało cholerną frajdę to, że jest jej tak dobrze.

Zeskoczyła po chwili z kanapy i pobiegła do swojego pokoju, przyniosła swój ulubiony, różowy wibrator z kolcami, który bez wahania wsadziła mi w dziurkę i włączyła na najszybsze obroty. Szybko doszłam... i to z wytryskiem... Takiego orgazmu nie miałam chyba nigdy w życiu, cała się trzęsłam a moje ciało było pokryte gęsią skórką...

Zamieniłyśmy się rolami, teraz to ja operowałam naszym różowym przyjacielem. Wsadzałam go w jej ciasną dziurkę raz mocniej raz bardzo delikatnie, raz płytko a raz najgłębiej jak potrafiłam... Też doszła – chyba jeszcze szybciej ode mnie...

To było przeżycie... Obiecałyśmy sobie, że jeszcze to powtórzymy, bo to była świetna zabawa!

Chcesz zamieścić tu opowiadanie, które przeczytają setki tysięcy osób? Wyślij je na [email protected]pornoman.pl

kategorie:

lesbijki, opowiadania erotyczne


491
0
Dodaj do ulubionych

Komentarze

Brak komentarzy, możesz napisać pierwszy

Napisz komentarz